Jądro Afryki, czyli pieszo przez lasy równikowe Konga

Dominik Szmajda

Pierwotny plan wyprawy zakładał przejście przez fragment lasu równikowego Parku Narodowego Salonga, samotnie, bez przewodnika. Miałem po prostu zanurzyć się w największym afrykańskim lesie i wyjść z niego po 2-3 tygodniach w innym miejscu, kilkadziesiąt, a może kilkaset kilometrów dalej.

Rzeczywistość z całą bezwzględnością zweryfikowała te śmiałe założenia. Co nie znaczy, że wyprawa była nieudana! Udało mi się przejść ok. 350 km leśnymi ścieżkami od wioski do wioski. Poznałem życie ludzi, którzy zamieszkują jedne z najbardziej niedostępnych rejonów lasów równikowych odkrywając świat, gdzie ludzie wciąż żyją, jak przed wiekami.

Doświadczyłem Konga, które jest esencją zarówno egzotyki przyrody i pierwotnych kultur jak i esencją wszelkich trudności, z jakimi kojarzy się podróżowanie po Afryce.  Ale tym samym to prawdziwy raj dla eksploratorów i poszukiwaczy przygód.

 

 

DOMINIK SZMAJDA

www.dominikszmajda.com

https://www.facebook.com/dominik.szmajda.podroznik/?ref=bookmarks

Podróżowanie zaczął od trampingów po Azji, ale po przeczytaniu książki Kazimierza Nowaka przesiadł się na rower. Przejechał w ten sposób wiele afrykańskich krajów: Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania, Mali (2008/2009), Libia (2010), Czad i Kamerun (2011). W 2012 roku przemierzył Ural Polarny i po tym doświadczeniu postanowił porzucić rower na rzecz spływów i pieszych wędrówek. Odbył łącznie trzy wyprawy do wilgotnych lasów równikowych, kolejno w Kamerunie, Demokratycznej Republice Konga i Republice Konga.

Na co dzień prowadzi Wydawnictwo Sorus i Fundację im. Kazimierza Nowaka.